Szanowni Państwo z racji trwającego okresu wakacyjnego Instytut Badań nad Cywilizacjami zawiesza organizację imprez kulturowych do października.

Islamofobia
Największa migracja muzułmanów do Wielkiej Brytanii rozpoczęła się wraz z końcem jej imperium kolonialnego, jako odpowiedź na zapotrzebowanie wyspiarzy na siłę roboczą, która oferowała emigrantom lepsze warunki bytowe. Muzułmanie osiedlając się na stałe w Anglii, rozpoczęli budowanie meczetów [13 w 1963r., 338 w 1985r.], szkół i organizacji religijnych (http://www.euroislam.republika.pl/referaty/islamofobia-stawiarska.doc, s.2). Mimo powiększania się muzułmańskiej mniejszości narodowej, nie była ona objęta ochroną praw gwarantowanych przez ustawę z 1976r. regulującą stosunki rasowe w Wielkiej Brytanii [w 1983r. ustawa objęła żydów i sikhów, jednak nie muzułmanów](http://www.euroislam.republika.pl/referaty/islamofobia-stawiarska.doc, s.3).
Islamofobia.
Termin ten powstał pod koniec lat ’80, kiedy zaczęła narastać dyskryminacja religijna muzułmanów. Islamofobia to „nieuzasadniona wrogość w stosunku do islamu, która przekłada się na niesprawiedliwą dyskryminację osób i społeczności muzułmańskiej przez wyłączenie tychże poza życie polityczne i społeczne” (http://www.euroislam.republika.pl/referaty/islamofobia-mazur.doc, s.1) . Raport Komisji ds. Brytyjskich Muzułmanów i Islamofobii z 1997r. poruszał problem braku rozróżnienia w prawie brytyjskim dyskryminacji religijnej, która utrudniała praktyki religijne w miejscu pracy i powodowała niedostateczną ochronę ofiar przemocy, ponieważ prawo przewiduje wysoką karę za atak na tle rasowym, nie zaś religijnym (http://www.euroislam.republika.pl/referaty/islamofobia-mazur.doc, s.2) . Raport już wtedy ukazywał problem wizerunku islamu w mediach, który ukształtował stereotypowe postrzeganie muzułmanów.
O wydarzeniach na świecie dowiadujemy się głównie i najczęściej z mediów, którym dramatyczne lub kontrowersyjne tematy dają największą oglądalność. Jednak obrazy medialne kształtują ludzkie postrzeganie bohaterów wiadomości w określony sposób. Jeśli widz „karmiony” jest relacjami z systematycznie przeprowadzanych zamachów w Iraku, bądź też ogląda wiejące grozą komentarze dotyczące przebiegu wyborów w Turcji w 2007r., czy też słucha o sposobie traktowania kobiet w burkach i hidżabie, to właśnie na takiej podstawie kształtuje sobie obraz typowego muzułmanina. 11 września zrodził strach przed islamem, fanatycy religijni nie pozwalają zapomnieć o tym lęku, relacje medialne z incydentów dotyczących ludności muzułmańskiej podsycają tylko panikę, sprawiają, że żyjemy w ciągłej gotowości na najgorsze. Na słowo „muzułmanin” pojawia się w myślach obraz walącego się WTC i nieuchwytnego bin Ladena.
Wg sprawozdania EUMC z 2006r. „Muzułmanie w UE: dyskryminacja i islamofobia” wielu muzułmanów jest dyskryminowanych w sferze zatrudnienia [w Wielkiej Brytanii bezrobocie wśród wyznawców islamu jest wyższe niż wśród innych grup religijnych; pracodawcy wolą zatrudniać osoby nie-muzułmańskiego pochodzenia], edukacji [różnica wyników między imigrantami a Anglikami] i mieszkalnictwa [gorsze warunki mieszkaniowe, mała ilość lokali socjalnych] (http://fra.europa.eu/fra/material/pub/muslim/EUMC-highlights-PL.pdf). Mają miejsce także akty agresji na tle religijnym.
Wizerunek muzułmanów.
Jednym z pierwszych incydentów mierzących w religię islamską było wydanie w 1989r. „Szatańskich Wersetów” przez Rushdiego, na którego ajatollah Chomeini nałożył fatwę za obrazę uczuć religijnych, zaś w Bradford miało miejsce publiczne spalenie wydania tej książki (http://www.euroislam.republika.pl/referaty/islamofobia-stawiarska.doc, s.2).Wydarzenie było wielką gratką dla mediów, które w krzywym zwierciadle wykreowały całą brytyjską mniejszość muzułmańską na fanatyczną, chcącą cenzurować wolność słowa grupę wyznaniową (http://www.euroislam.republika.pl/referaty/islamofobia-mazur.doc, s.3). Wojna w Zatoce Perskiej ugruntowała pogląd o antydemokratycznych, antyzachodnich i agresywnych cechach islamu. Jednak dopiero 11 września, zamach na londyńskie metro i tragedia w Madrycie doprowadziły do potężnej eksplozji islamofobii. Islam przestał być postrzegany tylko jako seksistowska, prymitywna i zamknięta na postęp, agresywna religia, często stosowna dla celów politycznych. Stał się symbolem zła, krwi niewinnych, podwaliną wojny cywilizacji. Zdawała się spełniać przepowiednia Huntingtona. W Europie niszczono meczety, atakowano muzułmanów lub osoby, które za nich uważano [turbany sikhów sprowadziły na nich ataki, gdyż „upodabniały” ich do talibów] (http://www.europa21.pl/Article658.html).
30.09.2005r. duński „Jylland-Posten” opublikował 12 karykatur Mahometa, czego skutkiem były demonstracje muzułmanów na Bliskim Wschodzie, nawoływanie do bojkotu duńskich towarów, zniszczenie ambasad Danii i Norwegii w Damaszku (http://www.kosciol.pl/article.php/20060204155511502). Reakcje w Europie były dwojakie. Krytycznie do karykatur odniósł się m.in. premier Turcji, Biały Dom, patriarcha Konstantynopola, zaś przedruk przez „Rzeczpospolitą” 2 karykatur Mahometa potępił premier Marcinkiewicz (http://www.kosciol.pl/article.php/20060204155511502). Z drugiej strony pojawili się przedstawiciele mediów, wołający o obronę wolności słowa, protestujący przeciw szczególnemu traktowaniu muzułmanów. Zamiast dialogu o wolności wypowiedzi nienaruszającej uczuć religijnych, społeczeństwa ujrzały wyznawców islamu jako „święte krowy” (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4665)- fanatyków o szczególnych prawach, którzy wszystko, co pojawia się w mediach, uważają za atak na własną religię.
„Islamizacja Europy”.
Prócz terroryzmu społeczność europejska obawia się także „zalania” kontynentu przez wyznawców islamu. Dzięki dużemu przyrostowi demograficznemu [ludność Ziemi przyrasta o 2,3% rocznie, ludność muzułmańska o 2,8%] (http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IR/religijnosc_xx_w.html) wzrasta liczba wyznawców Allaha, co wg prognoz spowoduje w 2050r. 20% udział muzułmanów w populacji europejskiej [obecnie wyn. on 5%; 24 mln. ludności łącznie z Bałkanami] (http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IR/religijnosc_xx_w.html). Będzie się to przekładało na wzrost aktywności kulturowej i politycznej, na wywieranie przez społeczność muzułmańską większego wpływu na rządy państw, w których zamieszkują.
Strach widać wszędzie. W 2007r. miała się odbyć demonstracja „Stop the Islamization of Europe”, która chciała ostrzec przed zagrożeniem, jakie niosą muzułmanie w sferze wolności słowa i bezpieczeństwa (http://islaminfo.pl/index.php/08/10/burmistrz-brukseli-zakazal-demonstracji-przeciwko-szarii-w-europie/). W 2005r. 80% Niemców słowo „islam” kojarzyło z terroryzmem i dyskryminacją kobiet (http://www.europa21.pl/Article658.html), w Polsce niechęć do Arabów wyn.70% a 53% do Turków [w latach 1999-2000 30% Polaków nie chciałoby mieszkać obok muzułmanina, Niemców 10%] (http://www.arabia.pl/content/view/282077/2/).W 2007r. 40% mieszkańców Wielkiej Brytanii bało się islamu i spodziewało kolejnego aktu ter-rorystycznego w przeciągu roku (http://islaminfo.pl/index.php/08/23/wyspy-strachu-brytyjczycy-boja-sie-islamu/). Twierdzili także, że ludność muzułmańska ma zbyt dużą władzę.
Straszenie islamem.
Daniel Pipes wymienia listę przywilejów których mają sie domagać muzułmanie na świecie (wszystkie cytaty pochodzą ze źródła: http://konserwatyzm.pl/content/view/2911/111/):
-„ Wyłączenie części miejskiego kąpieliska tylko dla kobiet, jak we Francji;
- Wykluczenie Hindusów i Żydów ze składu sądu, w sprawie dotyczącej islamisty, jak w Wielkiej Brytanii;
- Zezwolenie na to, by więzień-muzułmanin nie podlegał przeszukaniom połączonym z rozbieraniem, jak w stanie Nowy Jork;
- Wykorzystywanie finansowanych z podatków szkół i stacji radiowych dla nawracania na islam nie- muzułmanów jak w Ameryce;
- Karanie za poglądy antyislamskie przymusową indoktrynacją pod rygorem sądowym, proponowane przez islamistę z Kanady;
- Wymaganie, aby kobiety służące w wojsku amerykańskim w Arabii Saudyjskiej nosiły abaye lub suknie do kostek, wydawane im przez władze USA;
- Stosowanie „Reguł przeciwko Rushdiemu” – lub pozwalanie muzułmanom na tłumienie krytyki islamu i muzułmanów”.
Islamofobia czy islamizmofobia?
Daniel Pipes, który siebie nazywa islamizmofobem-przeciwnikiem radykalnego islamu, islamizmu (http://pl.danielpipes.org/article/3078) pisze, że „brytyjscy muzułmanie mają rzekomo cierpieć z powodu dyskryminowania ich przez policję”, zaś wg „aktualnych statystyk policyjnych sporządzonych przez K.Malika (...) islamofobia jest mitem” (http://pl.danielpipes.org/article/3078). Wskazuje także, iż „islamistyczne wyzwanie [zagrożenie] sprowokowało Europejczyków do podtrzymywania własnych tradycji: „zakaz noszenia burki [muzułmański kwef dla kobiet] we Włoszech, zmuszenie niemieckiego ucznia [muzułmanina] do uczestniczenia w koedukacyjnych zajęciach pływackich i zmuszenie [muzułmańskich] mężczyzn, starających się o obywatelstwo irlandzkie, do wyrzeczenia się wielożeństwa. Gdy znany belgijski polityk odmówił spożycia lunchu z delegacją Iranu, kiedy jej członkowie zażądali by nie podawano do posiłku alkoholu, jego rzecznik wyjaśnił: „Nie możecie zmuszać członków władz Belgii do picia wody” (http://pl.danielpipes.org/article/2927). Pipes pokusił się także w 2007r. o „przepowiadanie” przyszłości: „Wiele przesłanek wskazywało na wojnę, która wybuchła 19.06.2008(...) 51 bomb wybuchło w ciągu zaledwie kilku godzin w każdym ze stanów i w dystrykcie Kolumbia(...).W 2009r.(...) Mecca Cola zastąpiła Coca-Colę(...), lalki Fulla i Razanne – Barbie doll(...). Terrorystyczna kampania zakończyła się w 06.2012(...). Amerykańscy islamiści zdali sobie sprawę z własnych błędów taktycznych i zdecydowali się na zaprzestanie stosowania przemocy. Podobnie jak ich sojusznicy ideowi w Egipcie, Syrii i Algierii, przyjęli metody działania zgodnie z prawem i od tego czasu stali się częścią panującego systemu(...). Czy Konstytucja USA z 1787r. pozostanie w mocy, czy będzie kiedyś uzupełniona lub nawet zastąpiona przez Koran i prawo szarijatu?” (http://pl.danielpipes.org/article/4734).
Muzułmanów w Europie cechuje zróżnicowane pochodzenie etniczne, językowe, kulturowe i polityczne. Atak na WTC zrodził strach nie tylko przed dżihadem, ale przed całą społecznością islamską. Ujednolica się ją, szufladkuje pojęcia do postaci „Arab-muzułmanin-terrorysta”, jak to ujął P.Kłodkowski. Kultura Zachodu rozszerza się na Wschód, islam zdobywa nowych wyznawców oraz „przenosi” się, rozrasta na Zachód. Tym bardziej trzeba zrozumieć, że ta religia to nie tylko zamachowcy. To miliony ludzi, którzy chcą normalnie żyć, kultywować swoją wiarę, wychowywać dzieci. Trzeba walczyć z terroryzmem, ale nie z muzułmanami; mówić o problemie ekstremizmu, ale nie widzieć w każdym wyznawcy Allaha mordercy z ładunkiem na ciele. Gdy tego nie zrozumiemy, ziści się „zderzenie Huntingtona”. Będzie to zderzenie naszego strachu przed islamem z cywilizacją muzułmanów.
Chętnych zapraszamy do dyskusji na temat tego tekstu lub ogólnie problematyki zderzeń cywilizacji, na forum: http://www.cywilizacje.pl/forum/index.php?topic=18.0









