Instytut Badań nad Cywilizacjami Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie
Instytut Badań nad Cywilizacjami
  • Strona główna
     
  • O nas
     
  • Wydarzenia
     
  • Publikacje
     
    • Nasze publikacje
    • Przegląd prasy
    • Zderzenia cywilizacji
  • Multimedia
     
  • Dodatki
     
  • Recenzje
     
  • Forum
     

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania
Koło naukowe
2009-10-26 12:08:21

Fenomen pęknięć wewnątrz cywilizacji.

Fenomen pęknięć wewnątrz cywilizacji.
Analiza na przykładzie Republiki Indii.

Do końca lat 80. panował pogląd, iż zakończenie zimnej wojny, pokonanie imperium ZSRR położy kres wszelkim problemom i wreszcie wygasnął wielkie konflikty. Okazało się to jedynie płonną nadzieją. F. Fukuyama twierdził, że na całym świecie zapanuje demokracja liberalna – ustrój idealny dla całej ludzkości. Jednakże, co widoczne jest obecnie na przykładzie Indii, wprowadzenie demokratycznych zasad ustrojowych na niepodatny, uwarunkowany inną kulturą grunt, nie zdaje egzaminu, nie zmienia podwalin tradycji. Nadzieję na demokratyzację świata pokładano także w zjawisku globalizacji. Wierzono, że modernizacja danych państw będzie implikować westernizację. Że świat się ujednolici, powstanie „cywilizacja uniwersalna”. Było to bardzo powierzchowne podejście, zakładające, iż eksport dżinsów, Big Mac’ów i amerykańskich filmów akcji przyczyni się do zaszczepienia w danej kulturze „świętych” wartości zachodnich. Mnisi buddyjscy używają telefonów komórkowych, Nepalczycy chodzą we Wranglerach, coca-cola jest wszędzie. A jednak świat nie stał się jednorodny pod innymi względami. Co więcej, „uśpione” dotąd kraje azjatyckie - odmienne kulturowo od Europy i Stanów Zjednoczonych, znaczą coraz więcej w sferze gospodarczej, militarnej, demograficznej i politycznej mimo wyznawania przez te państwa odmiennych niekiedy wartości. Nawet podbój kosmosu nie jest już domeną tylko USA, czy Rosji. Chiny planują do 2020r. wysłać tajkonautów na Księżyc, a Indie już myślą o bezzałogowych lotach na Marsa .
 

Współczesny ład cywilizacyjny.
Dzisiejszy świat przestał być bipolarny. To nie jest już Zachód i Wschód. To strefy coraz aktywniejszej działalności cywilizacji. S. Huntington dzieli glob nie według kontynentów czy państw. Za kryterium obiera przynależność wyznaniową i wyróżnia 8 cywilizacji: konfucjańską, japońską, hinduistyczną, islamską, prawosławną, zachodnią, latynoamerykańską i afrykańską . Twierdzi on, iż wyłania się ład światowy oparty na cywilizacjach. Kraje o zbliżonych cechach kulturowych współpracują ze sobą (...). Na szczeblu lokalnym wojny po-graniczne, głównie między muzułmanami i niemuzułmanami, powodują ‘zwoływanie się krajów pokrewnych’, grożą dalszą eskalacją . Huntington pisze, że miejsce rywalizacji supermocarstw zajęło starcie cywilizacji(...). Najniebezpieczniejsze zaś są konflikty kulturowe na liniach granicznych między cywilizacjami . Może i zakończyła się wojna doktryn politycznych, ale zaczyna się walka idei religijnych.
Zderzenie cywilizacji – jeśli do takiego dojdzie - będzie jednak mieć przyczynę w pękaniu wewnątrzcywilizacyjnym . Fenomen pęknięcia opiera się na zjawisku występującym w obrębie każdej cywilizacji. Przykładowo: rozejście się dróg USA i Europy. Jak pisze R. Kagan: Amerykanie są z Marsa, a Europejczycy z Wenus . Pierwsi wolą rozmowy, debaty, do-chodzenie do kompromisu, drudzy przechodzą szybko do czynów. Zachód - Europa i Ameryka - niby jedna cywilizacja euroatlantycka, o wspólnocie wartości uniwersalnych, pęka wewnętrznie przez odmienne postrzeganie polityki . Należy więc wnioskować, iż żadna cywilizacja nie jest jednolita. Jej granice bowiem coraz rzadziej pokrywają się z granicami państwowymi. 40 milionów muzułmanów mieszka, pracuje, rodzi się w cywilizacji Zachodu. Niektórzy uważają ich nawet za „piąta kolumnę” w Europie. Kolejnym przykładem zróżnicowania kulturowego, wyznaniowego, a co za tym idzie – zjawiska pęknięcia, są Indie.
 

Kocioł indyjski i powiązania państwowe.
Kraj ten liczy ponad miliard mieszkańców, 138 milionów [13,4%] stanowią wyznawcy islamu, zaś około 20,6 milionów [2%] to chrześcijanie . W obrębie jednego państwa mieszkają 3 odmienne cywilizacje: hinduistyczna, islamska i zachodnioeuropejska.
Dodatkowym problemem towarzyszącym pęknięciom cywilizacyjnym jest fakt globalnych powiązań. Świat jest niczym system naczyń połączonych. Zdarzenie mające miejsce w jednym państwie oddziałuje dalej, na inne rejony, poza obszar jednej cywilizacji. Spór wewnętrzny może powodować konflikt międzynarodowy . Pękanie świeckości państwa indyjskiego jest odbierane jako uderzeniem w mniejszość muzułmańską, a to z kolei powoduje spór z Pakistanem, który popiera Arabia Saudyjska. W konflikcie Indie - Pakistan biorą także udział jako rozjemcy Wielka Brytania i USA.
Modernizm bez westernizacji.
Świeckość państwa indyjskiego była wynikiem „misyjnej” działalności Zachodu w krzewieniu swych uniwersalnych wartości, których zaszczepienie w danym kraju miało go „ucywilizować”, sprawić, że wyrzeknie się metod wojennych w rozwiązywaniu sporów. Rządy prawa, wolości jednostki, prawa człowieka – eksport tych idei miał przyczynić się do modernizacji i westernizacji Indii. Zupełnie nie uwzględniano przy tym kulturowych uwarunkowań państwa, tradycji, która przez wieki kształtowała wzorce zachowań zwyczaje i rdzenne systemy wartości. Zachód do dzisiaj nie rozumie [obecnie – eksperyment demokratyzacji Iraku], że w konfrontacji nawet najbardziej szczytnych ideałów obcych z wpojonymi i dziedziczonymi przez pokolenia tradycjami, w końcu wygrają te drugie. Niemożliwym jest stworze-nie z Indii państwa - kalki Wielkiej Brytanii. Uważano jednak, że tam, gdzie demokracja, tam zapanuje i bezpieczeństwo oraz stabilności systemowa kraju. Że modernizacja pociągnie za sobą w naturalny sposób i westernizację państwa.
 

Globalna wioska a „nowe” narody.
W czasach globalizacji ma miejsce zjawisko powstawania „nowych” państw w państwach, „kreowania narodów” . Postmodernizm jest zjawiskiem dotyczącym wyłącznie cywilizacji zachodniej. Integryzm występuje właściwie we wszystkich religiach, ruchach nacjonalistycznych czy ideologicznych - stwierdzał Kapuściński. Jak pisze E. Gellner, nacjonalizm „wymyślony” pojawia się, gdy w państwie jakaś grupa etniczna czuje się dyskryminowana przez dominującą społeczność, która nie chce „podzielić” się swymi przywilejami z mniejszością, zarzucając jej niższość kulturową lub rasową . W jednym państwie nagle „powstają” dwa zupełnie odmienne narody, następuje pęknięcie wewnątrzcywilizacyjne. W Indiach ma to miejsce na linii muzułmanie – hindusi. I jedni i drudzy czują się przez drugą religię dyskryminowani. Ponieważ każda cywilizacja postrzega siebie jako pępek świata , obie kultury zaczynają mocno podkreślać dzielące je różnice, świadczące o ich wyższości. Tak powstał Pakistan [poczucie dyskryminacji przez hinduistów], a potem z jego wschodniej części –Bangladesz [który nie czuł jedności kulturowej z Pakistanem]. Z powodu tego typu nacjonalizmu zrodziła się w Indiach koncepcja „Khalistanu” - autonomicznego państwa mniejszości sikhijskiej, liczącej 2% w Indiach [powód: wykorzystywanie Pendżabu przez władze indyjskie].
Z psychologicznego punktu widzenia, nic tak nie integruje danej grupy, jak znalezienie wspólnego wroga. Hindusi czują się zagrożeni przez prężną demograficznie mniejszość muzułmańską. Takie nastroje przenoszą się także poza granice kraju - widoczne jest to w Wielkiej Brytanii wśród mieszkających tam hindusów. Gdy jest wróg, można jego wizerunek wykorzystać politycznie. „Szowinizm cywilizacyjny” jednoczy wyborców i pozwala dojść do władzy ugrupowaniom fundamentalistycznym. Trzeba dodać, że muzułmanie nie są Hindusom dłużni. Ich grupy także spaja wizerunek hinduisty, który chce ograniczać swobody religijne wyznawców Proroka. Islam ma więc kolejnego wroga - hinduistów, a sam jest przez świat postrzegany jako przyczyna konfliktów wewnętrznych w Indiach, bo z muzułmanami „tak to już jest”.
 

Pęknięcie świeckości państwa.
Świeckość w Indiach miała być przeciwwagą dla wyznaniowego państwa - Pakistanu, który opierał się na wysoce nienaukowej podstawie (…), co miało doprowadzić do później-szych konfliktów. Indie celowo wybrały zasadę świeckości państwa(...), która miała swoje praktyczne zastosowanie w życiu politycznym. W Pakistanie obowiązuje prawo zakazujące nie-muzułmanom obejmowanie najwyższych stanowisk w państwie. W Indiach tego typu ograniczenia nie obowiązują - opisywał Manmathanath Gupt.
Pierwszy premier Republiki Nehru uważał, iż niewyznaniowe państwo zagwarantuje spokój, zapobiegnie podziałom religijnym i konfliktom wewnętrznym na tym tle. Że będzie to państwo wszystkich Indusów. Jednak jak pogodzić równość wszystkich wobec prawa z kastowym podziałem społeczeństwa? Jak równość wszystkich religii pogodzić z rosnącym separatyzmem religijnym, z fundamentalizmem hinduskim i hasłami powrotu do tradycji? W Indiach rozpoczął się proces erozji demokracji. Choć pojawiały się ruchy otwarte na pokojowe współżycie islamu i hinduizmu [bhakti, sufizm], do głosu zaczęli dochodzić fundamentaliści hinduscy. Przemoc jako uświęcony czyn znajdowała swe wytłumaczenie w systemie kastowym [wojownik, który ma bronić dharmy], w eposie Ramajanie, gdzie bóg Rama walczy z demonem Rawaną i niszczy jego cejloński pałac . Jeśli za demona „podstawić” współczesnego wroga, powstaje wytłumaczenie religijne terroru.
Fundamentaliści hinduscy w boomie demograficznym muzułmanów widzą niebezpieczeństwo dla podwalin ideologicznych Indii. Twierdzą, że mniejszość ta ma w Republice specjalne przywileje. Wobec hindusów stosuje się prawo cywilne, zaś dla wyznawców Allaha przewidziana jest możliwość odwołania się do szari’atu w sprawach małżeńskich, rozwodowych i własnościowych . Jeśli zaś sędziowie wobec muzułmanów stosują prawo cywilne, ci oskarżają kraj o represje religijne. Jedni i drudzy wyznawcy czują się poszkodowani i dyskryminowani. Jak pisze Bassam Tibi: fundamentalizm w większym stopniu odzwierciedla ideologię polityczną niż renesans religii. Poprzez upolitycznienie religii dąży się do ustanowienia władzy Boga, która powinna zastąpić współczesny zsekularyzowany porządek (…). Funda-mentaliści są wierzącymi ‘bojownikami w imię Boga’ (…). Fundamentalistyczne podejście charakteryzuje się tym, że cywilizacje definiowane są w kategoriach religijnych jako specyficzne zbiorowości. A zatem popadają w konflikt z kutrowym modernizmem .
 

Hindustan, czyli my i oni.
Wrogość do islamu ma także podwaliny w historii Indii, podbijanej przez muzułmanów od VIII w, władnych w XVI przez dynastie Wielkich Mogołów, z których to wywodzący się np. Aurangzeb zwalczał niewiernych hindusów . W latach 20. ubiegłego stulecia Keszawrao Hedgewar stworzył pojęcie „hindutwa” - hinduskość, która to koncepcja zakładała powstanie Hindustanu - państwa z jedną obowiązującą religią . Był to początek pęknięcia religijnego. Hindutwa obejmowała prócz hinduizmu buddyzm, sikhizm i dżinizm. Obcymi byli muzułmanie i chrześcijanie, którzy nie mogli nawrócić się na religie indyjską. Hindusem trzeba było się urodzić, wiarę „odziedziczyć” w materiale genetycznym. W koncepcję Hindustanu wpisywały się także jatry – polityczne pielgrzymki, łączące w sobie świeckość [cel polityczny] z sacrum [odwiedzanie miejsc świętych] . Organizowały je partie: Bharatija Dżanata Party [BJP] oraz Ram Rath Jatra. Jedna z pielgrzymek ten ostatniej doprowadziła do zniszczenia meczetu w 1992r., który zbudował Mogoł - cesarz Babar w 1528r. na świętej ziemi, miejscu narodzin boga Ramy . Krwawe walki znalazły swój odzew w Pakistanie, którego mieszkańcy niszczyli budowle sakralne hindusów pakistańskich i zabijali ich samych. Konflikt spowodowany pęknięciem wewnętrznym przeniósł się za granice kraju.
 

Wichrzyciele chrześcijańscy.
Powodem wzrostu zachowań agresywnych wobec chrześcijańskiej mniejszości w Indiach, było przechodzenie na ich wiarę dalitów, którzy w ten sposób chcieli wyzwolić się z kastowego systemu. Fundamentaliści upatrywali w owym nawróceniu naruszanie podwalin religii hinduistycznej. Partia Śiw Sena chciała nawet wprowadzenia konstytucyjnego zakazu zmiany wyznania na islam i chrześcijaństwo . Lata 1997-98 naznaczyło wiele aktów prze-mocy wobec wyznawców Chrześcijaństwa. Zniszczenie kościoła w Boże Narodzenie przez 2000 fundamentalistów, pobicie księdza metalowymi prętami przez członków Śiw Sena, gwałt na 4 zakonnicach, próba zamknięcia kościołów chrześcijańskich, gdzie picie wina mszalnego uznano za naruszenie ustawy antyalkoholowej . W późniejszym czasie także miały miejsce zabójstwa księży chrześcijańskich.
 

Kaszmir - „przepaść” między cywilizacjami.
Pęknięcie religijne w Indiach wiąże się także z innym zjawiskiem. Fundamentalistów hinduskich popierają hinduiści pakistańscy, zaś mniejszość muzułmańska w Indiach - większość islamska w Pakistanie. W Pakistanie mieszka około 165 milionów obywateli [z czego 85% stanowią muzułmanie] , zaś mniejszość muzułmańska w Indiach liczy porównywalnie dużo, gdyż 138 milionów. Konflikt między tymi państwami to już spór ponadnarodowy, międzycywilizacyjny, który szczególnie objawia się w Kaszmirze. Jest to o tyle poważna globalnie sprawa, że zarówno Indie jak i Pakistan są w posiadaniu broni atomowej.

Pakistan i Indie geograficznie łączy Kaszmir i jednocześnie politycznie i religijnie je dzieli. Kaszmir razem z księstwem Dżammu ma powierzchnię 222 200 km2, z czego 101 tysięcy przynależy do Indii, 78 114 do Pakistanu, zaś 40 735 do Chińskiej Republiki Ludowej. Kaszmir liczy 12 milionów obywateli. 80% z nich jest muzułmanami . Początek sporu sięga korzeniami do końca lat 40., kiedy to terytorium Indii rozpadło się na sunnicki Pakistan i hinduską Republikę świecką. Od tamtej pory kwestią sporną jest to, do którego państwa powinien należeć Kaszmir. Między tymi dwoma państwami toczyły się już 3 wojny: w 1947, 1965 [obie o Kaszmir] i w 1971r. [kiedy to Indie pomogły Bangladeszowi oderwać się od Pakistanu]. Ostatnia z wojen ustanowiła linię demarkacyjną na linii zawieszenia ognia z 17. XII.1971r. Nie był to bynajmniej koniec sporu pakistańsko - indyjskiego. 13.XII.2001r. terroryści z organizacji Laszkar-e-Taiba zaatakowali indyjski parlament w New Delhi . Indie ze-rwały stosunki dyplomatyczne z Pakistanem, wprowadzono blokady dróg międzykrajowych. Sriczand Kripalami z rządzącej wówczas BJP twierdził, że rząd powinien zrobić to, co Ame-ryka zrobiła w Afganistanie i Izrael w Palestynie . Groźba użycia broni atomowej wisiała w powietrzu. Fakt, iż oba kraje nią dysponowały zadziałało jednak jako impuls do szukania kompromisu. Prezydent Muszarraf zdawał sobie sprawę z przewagi militarnej Indii. Dodatkowo naciskała na niego Ameryka, prowadząca wówczas „globalną wojnę z terroryzmem”. Pakistan uległ. Ponieważ nadal miały miejsce zamachy w Kaszmirze, rząd indyjski na linii demarkacyjnej z 1971r. rozpoczął budowę muru granicznego. Pakistan w proteście kolejny raz domagał się przeprowadzenia referendum w Kaszmirze, tak by w końcu stało się jasne, do którego państwa chce przynależeć sporne terytorium. Ponieważ jednak plebiscyt skończyłby się pozytywnym wynikiem dla Pakistanu, Indie nie wyraziły na niego zgody. Oby kolejnym zaognieniem stosunków między tymi państwami nie skończył się zamach terrorystyczny, który miał miejsce 27.11. bieżącego roku. Do zamachu przyznali się Mudżahedini Dekanu, jednak władze indyjskie podejrzewają, iż za tą tragedią stać mogła Al-Kaida, kaszmirscy terroryści z organizacji Lashkar-e-Taiba lub powiązany z nimi pakistański wywiad ISI. Spór o Kaszmir odzwierciedla pęknięcie wewnątrzcywilizacyjne Indii. Widać je także w preferencjach wyborczych i rosnącym od 1989 poparciu dla BJP. Gdy na premiera Indyjski Kongres Narodowy w 2004r. wybrał Sonię Gandhi, BJP podniosła wrzawę o jej pochodzenie . Katoliczka, która poślubiła Hindus to za mało, by przestać uważać ją za obcą. Kongres ugiął sie przed fundamentalistami i mianował na premiera Menmohena Sigha. Kongres wygrał wybory parlamentarne, ale przegrał z hindutwą, która nadal zbierała swe plony.
 

Cywilizacja skazana na wewnętrzne pęknięcia?
Indie umiejscowione są między 2 cywilizacjami według podziału Huntingtona – islamską na zachodzie i konfucjańską na wschodzie. Pakistan i Indie geograficznie łączy Kaszmir i jednocześnie je dzieli. Pęknięcie wewnątrzcywilizacyjne Republiki dotyczy świec-kości państwa, religii. Na bazie fundamentalizmu powstał nurt, który sprawił, że rodacy różnego wyznania stali się śmiertelnymi wrogami. Najtrafniej opisują tę sytuację słowa Mohammada Ali Dżinnaha: Hindusi i muzułmanie należą do dwóch religijnych filozofii (...) do dwóch odmiennych cywilizacji, które oparte są na przeciwstawnych sobie i wrogich zasadach ideowych (...). Bardzo często bohater jednych jest wrogiem drugich i, podobnie, zwycięstwa drugich są klęskami pierwszych. Zmuszenie dwóch takich narodów do mieszkania w jednym państwie, gdy pierwszy stanowi większość, a drugi znaczącą mniejszość, musi doprowadzić do stanu wrzenia i całkowitej destrukcji tkanki społecznej, potrzebnej każdemu rządowi do sprawowania władzy w takim państwie . Musi doprowadzić do pęknięć. Słowa te brzmią jak wypowiedzi fundamentalistów hinduskich, choć odnosiły się do konieczności stworzenia Paki-stanu, przedstawiały muzułmańskie racje.
 

Kraj metafizyki, kolorów i skrajności.
Indie są druga potęgą demograficzną Azji. Mają wielkie aspiracje gospodarcze i sprzyjające do tego warunki. Chcą konkurować z Chinami nie tylko na kontynencie, ale i w kosmosie. Inwestują w nowoczesne technologie, przodują w sferze informatycznej, rozwijają swe możliwości militarne. Ale wraz z rozwojem państwa nie znikają nierówności społeczne, które przekładają sie w widoczny sposób na dysproporcje ekonomiczne, na poziom życia. Fundamentaliści zbijają kapitał wyborczy dzieląc społeczeństwo na czystych hindusów i nie-czystych innowierców. Upada kolejny mit, że wraz z rozwojem gospodarki następuje rozwój demokracji. Paradygmat pęknięć wewnętrznych widoczny jest coraz bardziej. Kraj metafizyki, świętych miejsc pokryty jest siatką pęknięć, niekiedy i przepaści, jaką jest Kaszmir. Już nie kojarzy się z ahimsą, ale zaczyna z uświęconą przemocą, fundamentalizmem, który zadawałoby się, że jest „znakiem firmowym” jedynie islamu. Wschodzące słońce oświetla plantacje herbaty, święte budowle, indyjską Dolinę Krzemową w Bangalore, ale i dzielnice biedoty. Oświetla kraj skrajności, kraj zwany Perłą w Koronie Brytyjskiej, kraj którego mieszkańców więcej zaczyna dzielić, niż jednoczyć.

 

Ewa WOLSKA

 

Bibliografia:
Bereś W., Burnetko K., Kapuściński- Nie ogarniam świata, Świat Książki, Warszawa 2007, s. 80-82.
Huntington S. P., Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego, Wyd. „Muza”, Warszawa 1997, s. 12-65.
Kłodkowski P., O pęknięciu wewnątrz cywilizacji, Wyd. Akademickie Dialog, War-szawa 2005, s. 17-77, 369-452.
Kłodkowski P., Wojna światów? O iluzji wartości uniwersalnych, Wydawnictwo Znak, Kraków 2002, s. 120, 233, 306.
Wojtaszczyk K. A., Jakubowski W., Społeczeństwo i polityka, Wyd. ASPRA-JR, War-szawa 2007, s. 851-852.
Artykuły:
Hennock M., Kushner A. B., Overdorf J., Bilet na księżyc, Newsweek Polska, nr 41/2008, s.80-82.
Źródła internetowe:
http://honey.7thguard.net/essays/kagan.pdf, z dnia 9.11.08.
 http://portalwiedzy.onet.pl/5716,,,,aurangzeb,haslo.html, z dnia 10.11.08.
 http://film.gazeta.pl/film/1,62086,2485951.html, z dnia 11.11.08.
 http://portalwiedzy.onet.pl/77706,,,,pakistan,haslo.html, z dnia 25.11.08.
 http://www.tvn24.pl/12691,9895,0,1,krwawy-zamach-w-bombaju,raport.html, z dnia 29.11.08.
 



« Lista aktualności
Polish English

Miesiąc Chiński

Aktualności

news
06.07.2010
Przerwa wakacyjna

  Szanowni Państwo z racji trwającego okresu wakacyjnego Instytut Badań nad Cywilizacjami zawiesza organizację imprez kulturowych do października.  

  RSS

Strona główna Do góry
Instytut Badań nad Cywilizacjami Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22
Lista Telefonów Uczelni
cywilizacje@wsiz.rzeszow.pl